Honda

I Honda N600 również wróciła. Chemia dość skutecznie rozprawiła się z nieproszonymi lokatorami. Niestety auto odmówiło współpracy, to znaczy o tym żeby dało się uruchomić silnik należało zapomnieć. Nie pozostało nic innego jak „zrobić” z auta hybrydę, czyli pojazd z napędem elektrycznym. Rozrusznik okazał się na tyle skuteczny, że nie dość iż samochód o własnych siłach wyjechał ze szklarni, to jeszcze bez pomocy „osób trzecich” wjechał na przyczepę. Po przywiezieniu autka(waży to zaledwie 500kg) pierwszą czynnością było spłukanie wszelkich śladów wieloletniego garażowania wśród roślinności wszelakiej. Oczywiście karcher, to najrozsądniejsza maszyna do takich prac. Nie dałem za wygrana i postanowiłem jednak zmusić pojazd do poruszania się o własnych siłach. Problemem był gaźnik, któremu najwyraźniej nie w smak był długi okres postoju bez kontaktu z paliwem. Ponieważ jest to gaźnik typu stromberg, a więc właściwa przepustnica uruchamiana jest podciśnieniem w rurze ssącej, wiec tłok po prostu skleił się z cylindrem i o podaniu mieszanki paliwowo-powietrznej można było zapomnieć. Po wstępnej kąpieli auto wygląda tak

Autu nie można zarzucić braku wyjątkowości, pod względem urody, z samochodów które posiadam, brzydszy jest tylko Steyr Puch Haflinger…

Najbardziej podoba mi się jednostka napędowa, nawet z przodu wygląda ciekawie

z góry widok jest jeszcze lepszy

a pasek klinowy pracujący „z za winkla” i napędzający wentylator silnika dopełnia tego widoku

Środek jest dość siermiężny, ale maluchy tez nie wyglądały lepiej

Co tylko się da jest sygnowane marką producenta

Nawet osłony przeciwsłoneczne

Zestaw wskaźników w desce rozdzielczej również nie rozpieszcza

Umiejscowienie dźwigni zmiany biegów jest dość niezwykłe, ale działa w układzie „H”, jak w dorosłym samochodzie

Powyżej jest miejsce na zamontowanie radia, ktoś wykorzystał jedynie połowę szerokości. Oczywiście konstruktor przewidział miejsce na antenę, ale ponieważ w serii nie było radia, więc i otwór w dachu ma gustowną zaślepkę. Antena chowała się lewym słupku „B”

Nie ukrywam, że byłoby mi miło zdobyć taką antenę, dedykowaną do tego modelu

Koła o wymiarze 10″, z rozstawem śrub 4X110

Docelowo przewiduję zastosowanie kół o średnicy obręczy 12″. Spowodowane jest to większą dostępnością ogumienia i oczywiście felg ze stopów lekkich. Koła potrafią bardzo zmienić wygląd auta, a temu jest to wyjątkowo potrzebne.

Na koniec jeszcze jeden znaczek firmowy, tym razem na błotniku

Podsumowując, samochód do najurodziwszych nie należy, ale ma niewiarygodny potencjał. Parametry tego maleńkiego silnika też rzucają na kolana. W końcu maluch o tej pojemności generował całe 21KM, a to „urządzenie” z pojemności większej o 5ccm pokazuje już 33,82… tyle że kW, co daje wynik 46KM…